Czym jest demokracja?
Mówiąc wprost: NIE WIADOMO.
Demokracja zawsze istniała jedynie jako mglista idea,
praktycznie niemożliwa do realizacji. Dziś słowo demokracja utraciło nawet określone znaczenie. Jest nadużywane
w propagandzie
politycznej. Z tego powodu słowo demokracja, jak wiele pojęć z zakresu propagandy, stało się słowem pustym,
mającym jedynie
obudzić emocje. Emocje te są związane z ideą demokracji. Demokracja jest typowym pojęciem idealnym, tj. istniejacym
jedynie
w sferze idei. Istnieje w sferze abstrakcji niemożliwej do praktycznego zrealizowania. Jest pojęciem wymyślonym.
Wymyślonym
przez ludzi poszukujących sprawiedliwego systemu organizacji wspólnoty.
Dziś stosowanie słowa demokracja jest w znacznym stopniu oderwane od idei demokracji. Przyczyną jest duża
idealność oraz
nieuchwytność logiczna tego pojęcia, co czyni je bardzo podatnym na manipulację.
Realizacji idei demokracji nigdy nie było i nigdy nie będzie. Jest to niemożliwe z powodu bardzo wysokiego,
a może nawet najwyższego możliwego stopnia abstrakcji, na jakim się znajduje to pojęcie. Nieuchwytność
rzeczywistości
pojęcia "demokracja" jest podobnej natury, co nieuchwytność materii, tj. niemożność jednoczesnego określenia
położenia
i pędu elementów mikromaterii (Heisenberga zasada nieoznaczoności).
Demokracja to ideał, do którego ludzie tęsknią. Niczym Utopia Tomasza Morusa. Demokracja to coś, co nie istnieje,
podobnie
jak miejsce, którego nie ma (czyli dosłownie "Utopia").
Jak w przypadku innych idei, możliwe jest konstruowanie realnego modelu demokracji.
Encyklopedie podają różne definicje "demokracji".
"Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych" Władysława Kopalińskiego:
Demokracja - władza ludu, społeczeństwa; ustrój polit., w którym władza należy (rzeczywiście
a. tylko nominalnie) do ludu; prawa i swobody obywatelskie. Źródłosłów: język grecki: "δημοκρατία" (demokratia),
słowo powstałe przez połączenie rzeczownika "δῆμος" (demos) - "wspólnota" z czasownikiem "κρατέω" (krateo) -
"rządzę".
Encyklopedia PWN:
Demokracja - rządy ludu, ludowładztwo.
Wikipedia:
Demokracja - system rządów (reżim polityczny, ustrój polityczny) i forma sprawowania władzy, w których
źródło władzy stanowi wola wiekszości obywateli (sprawuja oni rządy bezpośrednio lub za pośrednictwem
przedstawicieli).
To piękne słowa.
Ale, kiedy przyjrzeć się dokładniej, słowa puste, nic nie znaczące. A zatem, brednie.
Na temat demokracji jest dużo literatury, opisującej przeważnie demokrację z określnikiem (przydawką).
Na przykład: demokracja parlamentarna, ateńska, bezpośrednia, pośrednia, ludowa, socjalistyczna, chrześcijańska
itd. itp. Papier wszystko przyjmie. Największe brednie. Wystarczy pominąć kwestię sensu pojęcia "demokracja"
i pisać, pisać, pisać. Płacą przecież od wiersza.
W starożytnej Grecji, a ściśle biorąc w niktórych greckich niezależnych miastach (miastach-państwach zwanych polis)
demokracją określano sposób sprawowania władzy przez ogół obywateli (w formie głosowania) i system taki
przeciwstawiano sprawowaniu władzy przez jednostkę (co nazywano tyranią).
Otóż to! Dochodzimy do roli słowa demokracja w rzeczywistości politycznej:
Demokracja jest hasłem w walce z tyranią.
Choć sama jest nie wiadomo czym, demokracja jako symbol walki wiekszości z mniejszością stosującą przemoc ma duże
znaczenie.
Niestety, miałkość tego pojęcia sprawia, że demokracja bywa hasłem używanym takżę przez mniejszość do walki
z większością społeczeństwa, a nawet do terroryzowania tej wiekszości (tak było w przypadku "dyktatury proletariatu"
w tzw. realnym sosjalizmie - m. in. w PRL).
Idea demokracji to rządzenie się wspólnoty przez nią samą.
A więc czyś niemożliwym do zrobienia, podobnie jak nie można podnieść samego siebie.
Model demokracji byłby najbliższy idei wtedy, gdyby wszyscy członkowie wspólnoty byli uczciwi (nie chcieli
wyzyskiwać innych),
byli jednakowo poinformowani oraz jednakowo myśleli (tak samo analizowali informacje). Nawet w najmniejszych
wpólnotach są
to warunki niemożliwe do spełnienia. Teoretycznie, im mniejsza wspólnota, tym łatwiej stworzyć model demokracji
najbliższy idei
demokracji. Tak było w greckich polis. Problem ten był mocno dyskutowany przez autorów konstytucji Stanów
Zjednoczonych
w XVIII w.
Nie można jednak stwierdzić, że demokracja jest, choćby w małej wspólnocie, ustrojem optymalnym. Starożytni
filozofowie,
m. in. Platon czy Arystoteles, uważali realną demokrację wręcz za jeden z najgorszych możliwych ustrojów
politycznych, najmniej
korzystnych dla wspólnoty.