FILOZOFIA

POLITYKA

PRZYRODA

HISTORIA

EKONOMIA

DZIENNICZEK

MATEMATYKA

IDEA RZECZY

PROGNOZA POGODY


CZAS


...

...

...


W rzeczywistości nie ma czasu. Czas nie jest rzeczą!!!

Model atomu wg Nielsa Bohra Czym jest czas?
Czas jest miarą trwania jednych zdarzeń w porównaniu z trwaniem innych zdarzeń, czyli zmian. Tym samym czas wskazuje na kolejność poszczególnych zdarzeń. Także kolejność faz zdarzeń, ponieważ zdarzenia da się podzielić na fazy. Czy na pewno każde zdarzenie składa się z faz? Chyba jednak nie każde. Z matematycznego opisu rzeczywistości wynika bowiem, że są zdarzenia, które zachodzą skokowo, w sposób nieciągły.
Zatem czas jest pojęciem abstrakcyjnym koniecznym do opisu zdarzeń. Pojęcie czasu jest wykreowane przez umysł automatycznie w oparciu o obserwację.
Do dokładnego opisu zdarzeń stosowana jest matematyka. Matematyczny opis modeli świata, konstruowanych w fizyce i chemii, doprowadził do skonstruowania zależności (czyli funkcji) opisujących rzeczywistość. Najdoskonalszą taką konstrukcją jest równanie Schrödingera.
Rozważania matematyczne, dotyczące opisu rzeczywistości są dość trudne ze względu na stosowany w nich zestaw narzędzi matematycznych. Zapewne ta trudność jest przyczyną powszechnie spotykanych w przestrzeni publicznej nadinterpretacji tych rozważań, szczególnie dotyczących pojęcia czasu. Powszechne i pozornie logiczne są intuicyjne odwzorowania świata tzw. makro na świat tzw. mikro. Rezultatem nadinterpretacji są takie atrakcyjne beletrystycznie pojęcia jak podróż w czasie, współistnienie różnych przestrzeni czasowych lub wolniejsze starzenie w podróżach kosmicznych (tzw. paradoks bliźniąt).
Nieścisłości w potocznym opisie czasu nie są związane tylko z opisów matematycznych, ale wynikają wprost z automatyzmów wykształconych przez umysł podczas obserwacji świata.
Powszechnie mówimy, że "czas płynie". W rzeczywistości, to "my płyniemy", a nie czas.
Czas nie jest rzeczą, nawet w takim stopniu, w jakim rzeczą jest siła, prędkość czy energia.
Najlepiej to widać przy konstruowaniu tak zwanego wzorca czasu.
Podstawą tej konstrukcji jest konstatacja, że czas jest miarą dziania się zmiany. Kiedy nic się nie zmienia - nie ma czasu. Czyli, czasu nie ma, kiedy nie ma zdarzeń. Czas jest przedstawieniem zdarzenia (czyli zmiany) w porównaniu z innym zdarzeniem. Pojęcie czasu odpowiada na pytanie, ile określonych zdarzeń odbędzie się podczas odbywania się jakiejś ilości innych zdarzeń. Wybieramy określone zdarzenie po to, by porównywać jego zachodzenie (trwanie) z zachodzeniem innych zdarzeń. Aktualnie takim wybranym zdarzeniem jest przejście z jednego stanu energetycznego atomu cezu do drugiego stanu energetycznego tegoż atomu. Dokładnie wygląda to tak, że jedna sekunda (czyli podstawowa jednostka czasu) odpowiada 9192631770 okresom przejścia pomiędzy podpoziomami f=3 i f=4 struktury nadsubtelnej poziomu podstawowego 2s1/2 atomu 133Cs znajdującego się na poziomie morza. Nie chodzi tu o to, by się zagłębiać w szczegóły tej definicji sekundy (która jest obwarowana różnymi założeniami, a także określeniami nieścisłymi, takimi jak choćby "poziom morza" lub "atom wyizolowany"). Ważne jest by wiedzieć, że kiedy mówimy o czasie trwania czegoś, oznacza to, ile określonych zdarzeń zachodzi podczas trwania omawianego przez nas zdarzenia.
Czas jest czystą ideą. Potocznie tego rodzaju ideę określa się jako ideę abstrakcyjną. Ponieważ czas, jako miara zachodzenia zdarzeń, jest elementem zależności matematycznych pomiędzy zjawiskami (zdarzeniami) fizycznymi), to jest on przedmiotem różnego rodzaju "zabaw" (konstrukcji) matematycznych. Ponieważ matematyka nie zna ograniczeń materialnych, zabawy takie prowadzą niekiedy na manowce. Niestety, teorie względności (szczególna i ogólna) są takimi - bardzo pożytecznymi - ale jednak zabawami matematycznymi. Oczywiście, teorie te są lepszym (dokładniejszym) modelem rzeczywistości niż np. mechanika Newtona, to ważne jest by wiedzieć, że zgodność wyników opartych na modelu z doświadczalną obserwacją rzeczywistości nie oznacza jeszcze, że model ten jest tą rzeczywistością. Niezauważanie tej różnicy prowadzi do wyciągania absurdalnych filozoficznych wniosków z teorii względności. Od takich wniosków roi się nawet w tzw. świecie naukowym. Tymczasem, praktyczne znaczenie w opisie rzeczywistości mają koncepcje matematyczne, w których nie uwzględnia się funkcji czasu.
Najważniejsze jest jednak to, że (powtórzę) to nie "czas płynie", lecz "my płyniemy".

...

...