IDEA RZECZY

POLITYKA

PRZYRODA

HISTORIA

EKONOMIA

NOTATKI

FIZYKA

MATEMATYKA

PROGNOZA POGODY


POLSKA I NIEMCY



Jakie znaczenie mają dla nas Niemcy?

Hetman polny litewski Jan Karol Chodkiewicz Hetman kozaków rejestrowych Piotr Konaszewicz-Sahajdaczny Odpowiedź może być tylko jedna: OGROMNE!
Przede wszystkim należy odróżnić dwie rzeczy: Niemcy, jako Państwo Niemieckie, położone między Renem a Odrą, oraz Niemcy, jako grupę etniczną.
Na początku zajmijmy się Niemcami w tym drugim znaczeniu.
Istotne jest duże zróżnicowanie kulturowe tej etnicznej grupy. Jednak generalnie można jej przypisać cechy, wynikające z tradycji. Są to: zamiłowanie do perfekcyjnej dokładności, żelazną konsekwencję, cierpliwość, łatwość przyjmowania skrajnie radykalnych postaw moralnych, uwielbienie dla hierarchii i wynikająca stąd skłonność do wyładowywania emocji na słabszych.
Dużo w tym słuszności, jednak nie wolno zapominać, że jest to tylko uogólnienie. W rzeczywistych przypadkach mogą się pojawiać cechy dokładnie odwrotne. Zwłaszcza, że grupa jest niejednolita. Dlaczego Niemcy, jako grupa etniczna, mają dla Polski znaczenie ogromne?
Dla znacznej części Niemców Polska jest dobrym miejscem do życia. Polska ze swoją tradycją, kulturą, głęboko zakorzenionym poczuciem wolności. Niemcy od wieków osiedlali się w Polsce i zostawali po prostu Polakami.
Jako grupa etniczna, Niemcy są dla Polaków pożądanymi partnerami gospodarczymi. Są też depozytariuszami cenionych przez Polaków dużych osiągnięć w dziedzinie techniki, kultury, gospodarki.
Jednak istnieje też grupa Niemców, która postrzega Polskę, jako część Europy, którą warto sobie podporządkować politycznie, gospodarczo, administracyjnie. Ci realizują strategię miękkiego lub twardego podboju.
Zagrożenie dla Polski ze strony Państwa Niemieckiego płynie stąd, że grupa Niemców, dążąca do podboju Polski, ma decydujący wpływ na strategię tego państwa.
Zajmijmy się zatem Niemcami, jako Państwem Niemieckim.
Na dzisiejsze relacje polsko-niemieckie w istotnym stopniu rzutują doświadczenia II-giej Wojny Światowej. Podczas wojny Państwo Niemieckie dopuściło się zbrodni o tak wielkich rozmiarach, że elity Państwa Niemieckiego uznały wyplątanie się z tej zbrodniczości za ważny cel strategiczny. Realizując ten cel, usiłują przenieść na inne państwa sprawczość, a przynajmniej współodpowiedzialność za ludobójstwo popełnione przez Państwo Niemieckie.
Polska, będąc ofiarą, broni się przed obciążaniem jej współwiną zbrodni.
W swojej opowieści o wojnie Polacy, broniąc prawdy historycznej, popełniają jednak kardynalny błąd, który obniża skuteczność argumentacji. Otóż, nie wiedzieć czemu, zakładają, że doświadczenie historyczne innych społeczeństw jest takie samo, jak doświadczenie polskie. Tymczasem nawet słowo "okupacja" jest inaczej rozumiane w Polsce, a inaczej za granicą, a często jest pojęciem za granicą wprost niezrozumiałym.
Dochodzi do tego lekkomyślny brak precyzji w doborze słów i pojęć.
Klasycznym przykładem jest wciąż powszechna narracja, że zbrodnie były dziełem hitlerowców. Pomijając niejasne znaczenie słowa hitlerowiec, używanie tego pojęcia przyczynia się do braku identyfikacji sprawców zbrodni. Zresztą, nie każdy sprawca zbrodni wojennych był hitlerowcem, w jakimkolwiek znaczeniu tego słowa.
Ostatnio próbuje się zastąpić określenie "hitlerowcy" słowem "Niemcy". To także nie jest precyzyjne i znowu powoduje zamącenie sprawy.
W tym miejscu zrezygnuję z dalszej, bardziej szczegółowej analizy, i zaproponuję proste wyjście z tego zagmatwania pojęciowego.
Należy po prostu stwierdzić, że zbrodni dokonywali funkcjonariusze Państwa Niemieckiego. Albo jeszcze prościej: zbrodnie były dziełem Państwa Niemieckiego. Nie były dziełem jakichś samowolnych, swawolnych band wyjętych spod prawa. Bestialstw dokonywano w imieniu Państwa Niemieckiego. Mordowali legalni, oficjalni przedstawiciele tego państwa. Postępowali według prawa, obowiązującego w Państwie Niemieckim.
Państwo Niemieckie odpowiada za zbrodnie II-giej Wojny Światowej. Państwo Niemieckie, a nie jacyś Niemcy (którzy są rozsiani po całym świecie), ani tym bardziej jacyś tajemniczy hitlerowcy.
Nie jakieś nieokreślone (także z prawnego punktu widzenia) grupy etniczne czy sitwy, ale Państwo Niemieckie jest zobowiązane zadośćuczynić za poczynione przez siebie niewyobrażalne krzywdy i spowodowane szkody.
Określenie "Państwo Niemieckie" jest tu kluczowe.